A więc, Dziś już piątek !!! Bardzo się z tego ciesze, ale moja radość i tak zejdzie z buzi w niedziele. Bo okaże się, że następnego dnia do szkoły :(
Ostatnio pisałam z moją koleżanką o szkole i zastanawiałyśmy się czy nauczyciele zdają sobie z tego sprawę, że nie mamy tyle czasu żeby nauczyć się na 5 z każdego przedmiotu z lekcji na lekcje. Nauka zajmowała by nam wtedy cały dzień i wieczór. A gdzie tu jedzenie, przykładowe czytanie lektury albo porządki domowe. Jeszcze gorzej jest wtedy kiedy osoby mają gospodarstwo i wtedy nie mają już kompletnie czasu.
Skończymy podstawówkę. skończymy gimnazjum i wtedy, żeby mieć gdzie pracować musimy dalej się uczyć. Jak skończymy naszą całą życiową naukę, później praca. Kiedy przyjemności ?!
Ten post nie jest po to, aby odwrócić kogo kol wiek od nauki i pracy , tylko po to, żeby uświadomić nauczycielom o tym, że ich przedmiot nie jest najważniejszy i nie jest jedyny.
Wiem, że to nie wina nauczycieli, że poziom wiedzy do nauczenia się zwiększył. Jednak powinno się przystopować z taką ilością zadań domowych typu 2 strony zadań z matematyki...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz